Geneza Novare

» Geneza Novare

Tak naprawdę to wszystko zaczęło się wiele lat temu, gdy byliśmy jeszcze nastolatkami. Już wtedy staraliśmy się uaktywniać naszą wiarę w różnych wspólnotach parafialnych. Wielu z nasz przeszło przez kręgi Dzieci Maryi, Ministrantów, Koła Misyjne, ale to Ruch Światło-Życie najmocniej nas związał ze sobą i z Kościołem. Były piątkowe spotkania ogólne, wiele spotkań w grupach, praca w diakoniach, setki prób przed niedzielnymi i piątkowymi Mszami młodzieżowymi, dużo modlitwy i mnóstwo radości. Wtedy nie mieliśmy jeszcze pojęcia jak potoczy się nasze życie i jakie odnajdziemy powołanie. Ale wiedzieliśmy jedno – pójdziemy w przyszłość z Bogiem.

Potem rozbiegliśmy się po świecie, po różnych uczelniach, środowiskach, stykając się z różnymi wartościami. Jednak część z nas wróciła do Żor, bo tu byli ludzie którzy niegdyś myśleli tak jak my, wierzyli jak my i kochali jak my. Wśród starych oazowych przyjaciół wiele z nas znalazło swoje drugie połowy, bo łatwiej budować rodzinę mając wspólną bazę – podstawę, odczytując podobnie Boży plan. Zakładając swoje gniazda zdawaliśmy sobie sprawę , że od rodziny wszystko się zaczyna. I życie się zaczyna, i miłość, i wiara się zaczyna. „Rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą”- mówił Jan Paweł II. Ciąży więc na naszych małżeństwach ogromna odpowiedzialność – za siebie nawzajem i za nasze dzieci, którymi nas Bóg obdarowywał.

Rozterki

IMG_1127

Widzieliśmy jednak, że polski katolicyzm zmienił nieco swe oblicze i wyrażanie swoich przekonań religijnych nie jest już tak oczywiste jak w naszych szkolnych czasach. Dla nas formacja duchowa, modlitwa spontaniczna, przeżywanie wiary we wspólnocie, świadectwo i aktywność w Kościele lokalnym były raczej naturalne. Terminy „wierzący niepraktykujący”, czy „bierny katolik” były nam obce. I choć różnie nam to w ciągu lat wychodziło zawsze staraliśmy się rozwijać naszą wiarę i przynajmniej próbować stawiać Boga na pierwszym miejscu, by wszystko inne było na właściwym. Wiemy że wiara bez uczynków jest martwa i że Chrystus nie chce byśmy byli letni. Przekonaliśmy się też, że żar wiary pojedynczych węgli najlepiej utrzymuje się w wśród innych węgli, w grupie, wspólnocie żarzących się tak samo ogniem Bożej miłości. My wiemy…, ale czy będą tego też świadome nasze dzieci, dorastające w tak trudnych dla tego żaru czasach, gdy wokół panoszy się relatywizm moralny, a młodych próbuje się przekonać, że szary jest lepszy niż czarny, czy biały.

Pomysł na rodzinę

IMG_1342

Postanowiliśmy działać. Nie chcąc ograniczać naszej wspólnoty do ludzi niegdyś związanych z oazą doszliśmy do wniosku, że nie stworzymy typowej Oazy Rodzin. I wtedy w poszukiwaniach własnej tożsamości przyszedł nam z pomocą nasz Proboszcz ks. Stanisław Gańczorz, który podpowiedział nam, że wcale nie musimy podszywać się pod którąś z istniejących wspólnot rodzin katolickich. Możemy stworzyć całkiem nową grupę żorskich rodzin, która będzie formacyjna i aktywna jak dawniej, ale otwarta na innych, tak samo zatroskanych o swoją rodzinę. To miała być odnowa naszej wiary i odrodzenie naszych rodzin – stąd nazwa NOVARE ( z łac. odnowić, odradzać).

Katolik to aktywista

IMG_5689

Na początku spotykaliśmy się raz w miesiącu na wspólnej modlitwie, dyskusjach, dzieleniu się Bogiem i problemami rodzinnymi. Było to głównie zgłębianie katechizmu i rozmowy oparte na nurtujących nas pytaniach, na które nasz wierny opiekun ks. Proboszcz cierpliwie odpowiadał. Ksiądz Stanisław nadal wiernie nam dopinguje i ubogaca swoim słowem, choć od wielu już lat główną część spotkań prowadzimy sami (za każdym razem inne małżeństwo) i sami wybieramy interesujące nas tematy.Wśród nich była komunikacja małżeńska, wychowywanie dzieci w wierze, poszczególne części Mszy św, ciekawe miejsca kultu, sylwetki świętych i wiele wiele innych. Mieliśmy spotkania modlitewno-poetyckie, refleksyjno-muzyczne, warsztatowe, wykładowe,a nawet świadectwa poszczególnych rodzin.   Teraz po kilku latach mamy już kilka spotkań w miesiącu i każdy może wybrać to co chce: są spotkania formacyjne, biblijne i modlitewne.

Uwielbiamy wspólny śpiew przy dźwiękach gitar, więc od początku staramy się włączyć w muzyczną, ale i słowną oprawę liturgii, nabożeństw i czuwań. Często działamy wspólnie z oazą młodzieżową, grupą Kantorów i Lektorów KiL, parafialną Scholą Cantorum Sariensis oraz innymi wspólnotami przygotowując np. coroczny Jarmark Parafialny czy po prostu pragnąć ożywić udział świeckich w życiu naszego Kościoła parafialnego. Czasem organizujemy w parafii spotkania z ciekawymi gośćmi m.in. z ks.dr.Wiesławem Hudkiem, ks.dr. Grzegorzem Polokiem, ks. dr Andrzejem Kołkiem, ks. Zygmuntem Podlejskim, ks. Henrykiem Skorupą, Franciszkiem Kucharczakiem, Ireneuszem Krosnym i innymi.

W wiele rodzajów naszej aktywności staramy się włączać nasze dzieci, które chętnie prowadzą nabożeństwa różańcowe, grają w jasełkach, pomagają nam w naszych akcjach charytatywnych i śpiewie. Starsze są już ministrantami, oazowiczami czy Dziećmi Maryi, a młodsze starają się jak mogą żyć wiarą i Kościołem. Jesteśmy rodzicami by uczyć wiary świadcząc o niej własnym życiem, bo tylko wtedy jest szansa, że nasze dzieci uznają ją za autentyczną i przyjmą jako swoją.