Ekstremalna Droga Krzyżowa 2018

» Wiadomości » Ekstremalna Droga Krzyżowa 2018

Opublikowano: 26 marca 2018

Plecaki, polary, ciepłe kurtki, wygodne buty – tego zazwyczaj nie widzimy na mszach św. w naszym kościele.

Ale to właśnie był czas niezwykły – 23 marca 2018 roku spotkaliśmy się na mszy św. przed wyruszeniem na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

Na naszych twarzach skupienie, nadzieja, zaufanie…czy dam radę? Jeśli taka będzie Twoja wola Panie…

Piękna msza przed wędrówką i radość, gdy śpiewaliśmy….bo wielkiś Ty, wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt….a potem zabieraliśmy drewniane krzyże, symbol naszej wiary  i przy dźwiękach przecudnej muzyki 495 osób wyruszyło na swoją misję.

Rynek nocą – wokół figury św. Jana ludzie słuchający rozważań, czytających mapy, szykujących się do drogi. Mamy do wyboru dwie trasy – zieloną i niebieską.

Pierwsze 10 km. to wspaniała wędrówka – pogoda fajna, nie pada deszcz jak w zeszłym roku. Można iść, milczeć i pięknie się modlić.

Po 20 km. zaczynamy odczuwać zmęczenie, nogi coś dokuczają, plecak jakby cięższy, ciągle las, las…Ale przecież nie pada, nie wieje, damy radę. Ale skupić się na modlitwie już trochę trudniej.

Po 30 km. robi się coraz jaśniej, zaczynają śpiewać ptaki, wstaje nowy dzień, a w sercu budzi się nadzieja, że przecież dużo nie pozostało do przejścia, ciało jednak bardzo domaga się odpoczynku i snu.

Idziemy dalej.

Gdy wychodzimy na ulice naszego miasta, podążając w kierunku kościoła słońce świeci na całego! To dodaje nam skrzydeł, nagle potrafimy iść szybciej, plecak jest leciutki, serce skacze z radości.

I wreszcie jest – krzyż misyjny, ostatnia stacja EDK. Udało się.

Ta droga krzyżowa jest właśnie po to, żeby każdy z nas zaczął rozmawiać z Bogiem na temat swojej życiowej misji.

By nie musiano  nam mówić co robić, lecz byśmy to po prostu wiedzieli, żeby nie trzeba było nas zmuszać, lecz żeby nam się chciało. Żeby nasze życie było owocne.

Dziękuję Ci Jezu.