Michał

» Świadectwa Alpha » Michał

Opublikowano: 12 stycznia 2016

On Jest.

Czy szukaliście kiedykolwiek jakiejś rzeczy mając ją przed oczami i nie widząc jej jednocześnie? Ja tak mam bardzo często. Zazwyczaj dzieje się tak w momencie gdy moja żona prosi minie o przyniesienie czegoś. Tłumaczy mi gdzie jest ta rzecz, a ja jej szukam bez rezultatów. Po czym przychodzi do mnie poirytowana i w ułamku sekundy podnosi ten przedmiot, który leżał dokładnie tam gdzie wcześniej opisywała. Ten prosty przykład do niedawna definiował moją świadomość wiary. Uczestniczyłem w Mszach Świętych, cyklicznie odbywałem spowiedź (o ile można tak nazwać rachunek sumienia raz na kwartał tuż przed konfesjonałem), przyjmowałem Komunię Świętą wtedy kiedy wydawało mi się, że mogę. Wiedziałem, że jest Bóg twórca wszystkiego, Jezus Chrystus który oddał za mnie życie i Duch Święty bliżej mi nieznany. W skrócie : Kościołek w niedziele, najlepiej na Mszy uznawanej za najkrótszą, żeby nie tracić dnia, od czasu do czasu spowiedź i Komunia Święta, wieczorem paciorek lub znak krzyża robiony podczas pikującego lotu na łóżko…

Czy w stanie „świadomej nieświadomości” można cokolwiek odnaleźć? Ludzi którzy krzyczeli: „Kocham Jezusa!”, „Dziękuję za cud!” uznawałem za dziwaków. Przecież ja jestem „przykładnym” katolikiem i niczego podobnego nie doświadczam, nie widzę, nie słyszę.

Co jest dla Ciebie cudem? W jaki sposób wyobrażasz sobie cud?

Czy choroba, która niszczy Twoje zdrowie, ale wyrywa Cię z korporacji i zwraca  rodzinie, przyjaciołom, daje nowe życie jest cudem?

Zachęcam Cię Drogi Czytelniku do przeprowadzenia eksperymentu. Idź do sklepu i kup ziarna gorczycy. Następnie zbierz wszystko co jest dla Ciebie ważne : rodzina, firma, kariera, samochód, dom, kredyt. Wszystko to, co Cię cieszy lub martwi, co osiągnąłeś i do czego dążysz.  Stań naprzeciwko tego co zgromadziłeś, weź jedno ziarnko gorczycy i z zamkniętymi oczami rzuć przed siebie… Gdy otworzysz oczy, czy jesteś w stanie dostrzec to ziarenko na tle wszystkich swoich spraw? Szukaj, a jak nie znajdziesz, pielęgnuj to miejsce w nadziei, że ziarenko puści pędy i wyrośnie tak abyś już zawsze miał je przed oczyma i żeby pozostali również mogli je dostrzec.

Tak pokrótce można zdefiniować etap, na którym ja obecnie się znajduję. Mam przed sobą wszystko co mnie określa: rodzina, praca, obowiązki, radości, lęki, ale nie przeszkadza mi to już w odnajdywaniu Jego Żywej Obecności wokół mnie.

Zachęcam wszystkich do uczestnictwa w Kursie Alpha, na którym spotkałem wspaniałych ludzi, którzy dużo sieją i zbierają obfity plon. Zrób pierwszy krok i spotkajmy się razem na Alphie, a to co ma wyrosnąć zostawmy Bogu.

Pozdrawiam

Michał Żółw, Żory