Tak mówi Pan: «Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca.
I tam odpowie Mi jak w dniu, w którym wychodziła z ziemi egipskiej.
I stanie się w owym dniu – mówi Pan – że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal.
I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie.
Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana».
Księga Psalmów 145(144),2-3.4-5.6-7.8-9.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.
Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twe potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.
Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą Twoją wielkość.
Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Ewangelia wg św. Mateusza 9,18-26.
Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie».
Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.
Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza.
Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa».
Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.
Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy,
rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go.
Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała.
Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
Kim jesteśmy?
» Kim jesteśmy?
Kochamy Boga i staramy się świadczyć o Nim
w naszej codzienności, dojrzeć Jego błysk w szarości dnia powszedniego. Nie wierzymy w lukrowany katolicyzm od święta.
Żyjąc wiarą, włączamy w to życie jak najwcześniej nasze dzieci
Nie pokazujemy im Boga – staramy się, by widzieli Go w nas, nie tylko w murach świątyni (dlatego wyjeżdżamy całymi rodzinami na rekolekcje, by razem z dziećmi modlić się i służyć do Mszy, śpiewać na cale gardło i medytować, przygotowywać różaniec i chodzić po górach, adorować Boga w Najświętszym Sakramencie i grać razem w piłkę).
Świadomie tworzymy nasz parafialny Kościół,
aktywnie uczestnicząc w jego życiu.
Czujemy się odpowiedzialni za naszą wspólnotę
Razem ją tworzymy, razem wybieramy formację, dzielimy się obowiązkami, rozwijamy indywidualne talenty.
Dzielimy się naszym życiem i doświadczeniem
Razem się modlimy i grillujemy, śpiewamy na Mszy św. i tańczymy na balach przebierańców, wspólnie się bawimy i wspieramy w trudnych chwilach, często razem pracujemy i wyjeżdżamy, aby odpocząć.
Jesteśmy... bardzo poszerzoną grupą przyjaciół
Grupą zróżnicowaną, o różnych pasjach i zawodach (są wśród nas nauczyciele i robotnicy, górnicy i lekarze, muzycy i inżynierowie). Jesteśmy grupą, do której każdy wnosi bogactwo swoich przeżyć i myśli.
Staramy się, by w naszym małym Kościele dobrze czuły się...
zarówno duże rodziny, jak i bezdzietne małżeństwa, kawalerowie i wdowy, cholerycy i melancholicy.
Codziennie z rodzinami modlimy się za siebie nawzajem
i za naszego opiekuna – ks. Stanisława Gańczorza.
Część z nas ma oazowe korzenie,
lecz szukamy przykładu wśród Focolarinów, mistyków i świętych.